piątek, 21 czerwca 2019

Ubiegła zima i wiosna

Najwyższy czas nadrobić zaległości w relacjach z terenu.

Podsumowanie tak dużego czasu ma to do siebie, że siłą rzeczy musiało się nazbierać trochę ciekawych obserwacji. Poniżej foto-przegląd tych najbardziej interesujących.

Obserwowali, jak zawsze zwarci i gotowi:
Piotr Guzik (PG), Wojciech Guzik (WG), Daniel Stasiowski (DS)
oraz gościnnie:
Zenon Niziołek (ZN), Krzysztof Paryś (KP) i in.

Śnieguły (Plectrophenax nivalis) zimą kontynuowały liczniejszy pojaw:
28 i 29.12.2018 - 1 i 2 os. Wrocanka (DS, WG fot.)
29.12.2018-01.01.2019 - 24 os. Besko (WG, DS i in.)
02.02.2019 - 1 os. Wzdów (WG)
02.03.2019 - 1 os. Wrocanka (PG, WG, DS)

Szlachar (Mergus serrator). Rzadka obserwacja na południu Polski i pierwsze stwierdzenie w okolicy:
29.12.2018-01.01.2019 - 1 f/imm Wróblik Szlachecki (WG fot., DS)

Bekasik (Lymnocryptes minimus). Pierwsza zimowa obserwacja w okolicy:
30.12.2018 - Wróblik Szlachecki (WG fot.)

Sokół wędrowny (Falco peregrinus):
30.12.2018 - 1 os. Wróblik Szlachecki (KP fot., ZN)

Łabędź krzykliwy (Cygnus cygnus), prawdopodobnie te same ptaki widziane tu były w listopadzie:
30.12.2018 - 2 ad. Wróblik Szlachecki (KP fot., ZN)

W ciągu zimy dwukrotnie obserwowaliśmy wilki (Canis lupus).
Tu para, przy drodze Iwonicz-Klimkówka, 02.02.2019 (WG fot.).

Orzeł cesarski (Aquila heliaca) pojawił się w tym roku szybciej niż zwykle:
02.03.2019 - 1 imm. Wróblik Szlachecki (WG fot., DS)

Mewa żółtonoga (Larus fuscus):
24.03.2019 - 1 ad. Wróblik Szlachecki (DS fot.)

Po sześciu latach, w okolicę po raz drugi zawitał drozd obrożny (Turdus torquatus):
24.03.2019 - 1 ad. Posada Zarszyńska (DS fot.)

Białorzytka (Oenanthe oenanthe). Klimkówka, 07.04.2019 (WG fot.).

Były i siwerniaki (Anthus spinoletta):
07 i 08.04.2019 - 1 i 2 os. Klimkówka (WG, DS)
27 i 28.04.2019 - 1 os. Besko - stawy (WG, PG, DS fot.)

Późny drzemlik (Falco columbarius):
18.04.2019 - 1 m. Wróblik Szlachecki (DS fot.)

W ciągu wiosny udało nam się namierzyć 5 stanowisk słowika rdzawego (Luscinia megarhynchos):
25.04-12.05.2019 - 1 m. Winna Góra (DS)
25.05.2019 - 1 m. Besko (PG, WG)
26.05.2019 - 1 m. Szczepańcowa (PG, WG)
07.06.2019 - 1 m. Wrocanka (PG, WG)
09.06.2019 - 1 m. Targowiska (PG, WG)

Cierniówka (Sylvia communis). Wrocanka, 27.04.2019 (WG fot.).

Okolicy nie ominął błotniak stepowy (Circus macrourus):
27.04.2019 - 1 juv. Wrocanka (WG fot.)

Kobczyki (Falco vespertinus) majówkę rozpoczęły nieco wcześniej niż zwykle:
27.04.2019 - 1 f. Wrocanka (WG fot.)
27.04.2019 - 1 f. Wróblik Szlachecki (PG, WG, DS)

Tradycyjne dubelty (Gallinago media):
27.04.2019 - 1 os. Łężany - lotnisko (PG, WG fot., DS)
30.04.2019 - 1 os. Krosno - lotnisko (PG, WG)

I coraz bardziej tradycyjne wiosenne mornele (Charadrius morinellus)!
29.04.2019 - 6 ad. Wrocanka (PG, WG fot.)

Mornel (Charadrius morinellus). Wrocanka, 29.04.2019 (WG fot.).

Wyjątkowo obrodziły pliszki cytrynowe (Motacilla citreola):
29.04.2019 - 2 m. (imm. i ad.) Besko (DS, WG)
01.05.2019 - 1 f. Besko (PG, WG fot., DS)
01.05.2019 - 1 m. Posada Zarszyńska - stawy (PG, WG, DS)
06.05.2019 - 1 m. Wróblik Szlachecki (DS)

Dziwna wiosna. Pokazały się nawet perkozy rdzawoszyje (Podiceps grisegena)!
01.05.2019 - 1 ad. Wróblik Szlachecki (PG, WG, DS)
01 i 25.05.2019 - 1 ad. Besko - stawy (PG, WG fot., DS)

Biegus mały (Calidris temmincki). Wrocanka, 30.04.2019 (WG fot.).

Łabędź niemy (Cygnus olor). Wróblik Szlachecki, 03.05.2019 (WG fot.).

Późny myszołów włochaty (Buteo lagopus). Wrocanka, 30.04.2019 (WG fot.).

Gibberifera simplana - rzadki motyl z rodziny zwójek (Tortricidae) (WG fot.).

Świergotek rdzawogardły (Anthus cervinus). Wróblik Szlachecki, 01.05.2019 (WG fot.).

Kanie czarne (Milvus migrans) w ubiegłym roku nie dopisały, natomiast w tym już 3 obserwacje:
01.05.2019 - 1 ad. Odrzechowa (DS, PG, WG)
26.05.2019 - 1 os. Zarszyn (WG, DS)
16.05.2019 - 1 os. Besko (DS fot.)

Rybitwa białoskrzydła (Chlidonias leucopterus), nowy gatunek w okolicy:
06 i 07.05.2019 - 5 i 1 os. Wróblik Szlachecki (DS fot.)

Sarny (Capreolus capreolus) (WG fot.).

Trzmielojady (Pernis apivorus) zaczęły u nas lecieć równo 01.05, ale kumulacja nastąpiła 11.05,
gdy w Miejscu Piastowym w ciągu 30 min. przeleciało 65 osobników (PG, WG fot.). Jak w Batumi!

Końcem maja przyszły deszcze i zalały okolicę. 25.05 na polu
w Zarszynie przysiadło stadko 11 krakw (Mareca strepera) (WG fot.).

A na sąsiednim polu - dwie późne siewki złote (Pluvialis apricaria) (WG fot.).

Tego dnia również cn. 2 orły przednie (Aquila chrysaetos): 1 imm. najpierw w Jaćmierzu
później w Klimkówce (WG), oraz 1 ad. w Miejscu Piastowym (DS fot.).

W Miejscu Piastowym bardzo długo stała woda, przyciągając m. in. płaskonosa (Spatula clypeata),
dwie rybitwy białowąse (Chlidonias hybrida) i tę piękną mewę siwą (Larus canus) (WG fot.).

Chyba będzie dobry rok na drapole! Nad domem Piotrka taki piękny gadożer (Circaetus gallicus):
16.06.2019 - 1 imm. Niżna Łąka (PG, WG fot.)

Tymczasem, w polach pod Wrocanką gąsienice rusałki osetnika (Vanessa cardui) ogołacają uprawę soi.

Majówka upłynęła jak co roku pod znakiem balonów.

piątek, 14 czerwca 2019

Zaroślówka w Łubnie Szlacheckim

Przełom maja i czerwca na południu Polski rozpoczyna tzw. "martwy okres" w ptasim świecie. Ale chwila, przecież jest pełnia sezonu lęgowego, ptaki powinny karmić młode i powinno być ich wszędzie pełno - czemu więc "martwy okres"?
Wpływ na pojawienie się takiego określenia ma kilka czynników. Jednym z nich paradoksalnie jest właśnie środek sezonu lęgowego - te ptaki, które miały już przylecieć to przyleciały i są zajęte wychowywaniem młodych, więc mamy znacznie mniejszą szansę trafienia dobrego dnia z przelotem ptaków. Drugi powód: pogoda i długość dnia. Częste upały zniechęcają ptaki do aktywności, i te ograniczają ją zazwyczaj do wczesnych godzin porannych (końcem wiosny w godzinach 3:30 - 5:30). W końcu, ze względu na pełnię wegetacji, trudniej ptaki wypatrzeć, a nawet jeśli nam się to uda to może się okazać, że nie są już one tak efektowne i kolorowe jak początkiem wiosny.

Cały czas pozostaje jednak niewielka liczba ptaków, które z różnych powodów nie przystąpiły do lęgów lub nie dotarły na swoje regularne lęgowiska. Jednym z takich gatunków jest zaroślówka, której zachodni skraj areału lęgowego przebiega przez północno-wschodnią Polskę. W praktyce wygląda to tak, że na północy Polski zaroślówki są stwierdzane co roku, ale jeśli się lęgną to skrajnie rzadko (do tej pory lęg potwierdzono tylko raz). Z południa i zachodu kraju wciąż jest bardzo mało stwierdzeń.

Nie bacząc na niekorzystne statystyki, od kilku lat razem z bratem intensywnie poszukiwaliśmy zaroślówki w południowej części woj. podkarpackiego. I nasze trudy nie poszły na marne. Nocą 7 czerwca 2019, wracając z Krakowa do Krosna, w miejscowości Łubno Szlacheckie na południe od Jasła, usłyszeliśmy znajomy z nagrań śpiew zaroślówki! Była to powolna, ale głośna i płynna piosenka, złożona z wielu naśladownictw. I tak, w ciągu kilku minut nasłuchu udało nam się wychwycić: głos "świerszczący" zięby, dwa rodzaje głosu bogatki, głosy kontaktowe zaganiacza, cierniówki, żołny, pliszki cytrynowej, fragment piosenki dymówki, fragment piosenki jakiegoś drozda, głos przywodzący na myśl krzyżodzioba modrzewiowego i wiele innych niezidentyfikowanych


Następnego dnia z samego rana podjechaliśmy sobie ptaka pooglądać. Siedział nieskrępowany na czubku czarnego bzu w środku wioski i wyśpiewywał swoją dziwaczną piosenkę.

Zaroślówka (Acrocephalus dumetorum) należy do jednej z najtrudniejszych grup do wizualnego
rozpoznawania, czyli do trzciniaków, z łaciny tzw. acrocephalusów. Z powyższego ujęcia ptak jest
nieoznaczalny, ale naszą uwagę powinna zwrócić długa brew, niewyraźnie rozlewająca się za oko.

Zimno-brunatny wierzch ciała i białawy spód nie w każdych warunkach oświetleniowych dają się łatwo
zauważyć. Tu akurat słońce jest ostre i padają cienie, więc nie bardzo. Widać za to długi, ryjkowaty dziób,
i najważniejszą cechę zaroślówki - bardzo krótką projekcję lotek (skrzydło zaroślówki jest zauważalnie
krótsze od skrzydła trzcinniczka lub łozówki). Inną ważną cechą jest jednolite ubarwienie lotek IIIrz. bez
jasnych obrzeżeń, jednak i tu światło spłatało figla i wygląda to zupełnie inaczej jak powinno.

Tu natomiast, mimo kiepskiego oświetlenia widać jedną ważną cechę ubarwienia. Z całego brunatnego
wierzchu ciała wyodrębniają się cieplej ubarwione brzegi lotek, co daje efekt brązowego skrzydła.
To również ważna cecha rozpoznawcza zaroślówki.

środa, 12 czerwca 2019

Nocne archiwum (cz. 4)

W ostatnich latach z różnych powodów mniej uwagi poświęcam motylom. A szkoda, bo to piękne owady. W dzisiejszym wpisie szybka retrospekcja nocy równo sprzed ośmiu lat:

Ascotis selenaria z rodziny Geometridae. Gatunek niegdyś uznawany za rzadki, obecnie nierzadki.
Przynajmniej w okolicach Krosna.

Klasycznie dla czerwcowej nocy był i zawisak. Tu: zawisak tawulec Sphinx ligustri.

Był również wiosenny krewniak wstęgówek, choć nie tak kolorowy jak jesienne kuzynki.
Minucia lunaris z rodziny Erebidae.

Kolorowy przedstawiciel miernikowców, Dysstroma truncata.

Czerwiec to dobra pora na obserwacje imago miernikowców Geometridae.
Eulithis mellinata.


Jest to niewielka próba tego, co można obecnie spotkać po wieczornym włączeniu światła. Gama barw i różnorodność wzorów, możliwych do zarejestrowania w naszym najbliższym otoczeniu, sięgają poza naszą wyobraźnię.

piątek, 15 marca 2019

Wielka Piątka

Zanim na dobre rozkręci się wiosna i wszyscy pójdą w teren, mam dla Was niecodzienną propozycję zapoznania się z jedynym w swoim rodzaju zestawieniem najrzadszych gatunków stwierdzonych dotychczas w naszym kraju.

W poniższym zestawieniu brałem pod uwagę zarówno ilość stwierdzeń w części świata, w której żyjemy, jak i odległość od lęgowisk, potencjał do wędrówek w naszym kierunku i poziom trudności wykrycia ptaka. Choć dość kompleksowo potraktowałem zagadnienie 'rzadkości' to oczywiście poniższa lista nadal jest trochę subiektywna, dla każdego 'rzadkość' może oznaczać coś innego.
Tak czy siak, wg mnie tych pięć obserwacji zasługuję na szczególne wyróżnienie. Obserwacje wymieniam wg dat (od najstarszej do najnowszej).

Bielik wschodni (Haliaeetus leucoryphus) - 19 czerwca 1943r. 1 imm. zastrzelony, Pszczyna (woj. śląskie), nieznany kłusownik.
Bielik wschodni to gatunek występujący głównie w centralnej i południowej Azji (od południowej Rosji, przez Kazachstan, Mongolię, Chiny, aż do północnych Indii); posiada bardzo duży zasięg występowania, przy bardzo małej i wciąż zmniejszającej się populacji, co było powodem sklasyfikowania go na czerwonej liście jako gatunku zagrożonego w skali globalnej.
Bielik wschodni w Europie stwierdzany jest skrajnie rzadko; dwa stwierdzenia pochodzą z Finlandii (brak daty, 1926), jedno z Norwegii (brak daty), co najmniej jedno z Ukrainy (przed 1950r.). Jeden ptak obserwowany był również w 1976r. w zachodniej Europie (Holandia, Dania, Niemcy) jednak ostatecznie trafił do kategorii D (pochodzenie niepewne). To daje w sumie nie więcej jak 5 obserwacji w Europie. W Polsce stwierdzony raz.
O kulisach tego stwierdzenia możemy przeczytać w niemieckojęzycznej publikacji P. Fuchsa z 1944r.:
"Pod koniec czerwca 1943r. przewodniczący koła myśliwych, Hossenfelder z Pszczyny, przekazał do spreparowania Muzeum Ziemi Górnośląskiej w Bytomiu martwego bielika, który po nielegalnym odstrzale został skonfiskowany kłusownikowi. Gdy zobaczyłem tego ptaka zauważyłem, że sylwetka i ubarwienie nie pasuje do zwykłego bielika (H. albicilla) a do innego gatunku, którego nigdy wcześniej nie widziałem. Pracownik muzeum, któremu pokazałem okaz, hrabia Toll - znawca ptaków Rosji, zasugerował, że może to być Haliaeetus leucoryphus. Ponadto wygląd ptaka zgadzał się z opisem tego gatunku w „Vögel der paläarktischen Fauna" autorstwa Harterta. Wg informacji zawartych w tej książce miał to być młody osobnik."

Bielik wschodni (Haliaeetus leucoryphus). Zastrzelony w Pszczynie, 19.06.1943 (fot. G. Müller).

W publikacji znajduje się również zdjęcie spreparowanego ptaka, które jest pewnym dowodem dokumentującym to stwierdzenie. Tekst publikacji można znaleźć pod linkiem: http://ptakislaska.pl/pdf/B_29/B29_1-4.pdf

Słowik syberyjski (Larvivora sibilans) - 30-31 grudnia 2005r. 1 imm. Fasty (woj. podlaskie), Tomasz Tumiel, Grzegorz Grygoruk.
Wróblaki zawsze stanowiły duże wyzwanie dla ornitologów w terenie. Obecnie jest już w Polsce wielu świadomych ptasiarzy, którzy nie boją się wejść w krzaki i siedzieć tam cierpliwie do pierwszej lub kolejnej rzadkiej świstunki. A przecież jeszcze kilka lat temu, szczęście we wróblakach miały tylko nieliczne osoby, które odsiedziały swoje na obozach ornitologicznych, albo chodząc regularnie w teren dawały sobie szansę na trafienie czegoś ciekawego. Takie właśnie szczęście miała ekipa z Podlasia, która eksplorując końcem grudnia 2005 okolice Białegostoku natrafiła na nieznany sobie obiekt latający...

Słowik syberyjski (Larvivora sibilans). Fasty, 31.12.2005 (fot. T. Kułakowski).

Był to mały ptak z pokroju podobny do rudzika. Mógł skojarzyć się z którymś z amerykańskich drozdków, których podobizny znajdowały się w zaawansowanych atlasach do oznaczania. Jednak nawet te najbardziej zaawansowane przewodniki nie uwzględniały potencjalnych wagrantów ze wschodniej Syberii. Minęło kilka godzin zanim zdjęcia trafiły do osoby, która rozpoznała w ptaku słowika syberyjskiego. 
Nie jest to może skrajnie trudny gatunek w identyfikacji, ale tak jak inne słowiki jest skryty i niepozorny. Znalazcy mieli ogromne szczęście że pojawił się tam akurat w grudniu, gdy nie ma liści, a niskie temperatury zmusiły go do zwiększenia aktywności związanej z poszukiwaniem pokarmu kosztem wyjścia z ukrycia. O szczęściu nie można jednak mówić w kontekście samego ptaka, który zabłąkał się tu w drodze na zimowiska i prawdopodobnie nie znalazł już drogi powrotnej.
Słowik syberyjski, zanim został stwierdzony w Polsce, w Europie obserwowany był tylko raz - rok wcześniej, na Wyspach Brytyjskich. Po obserwacji w Polsce widziano go jeszcze dwa razy na Wyspach (2010, 2011) i raz w Danii (2012).

Trznadel złotobrewy (Emberiza chrysophrys) - 5 października 2014r. 1 imm. Dąbkowice (woj. zachodniopomorskie), Michał Polakowski i in.
Choć akcje obrączkarskie wydają się trochę przeceniane w kontekście liczby odławianych rzadkości (na tle pozostałych metod służących ich wyszukiwaniu), należy pamiętać że zawdzięczamy im ogromną ilość ciekawych stwierdzeń, zwłaszcza wśród ptasiej drobnicy. Do najbardziej niespodziewanych gatunków z Polskiej listy można śmiało zaliczyć trznadla złotobrewego, schwytanego początkiem października 2014 przez Akcję Bałtycką. Do dnia dzisiejszego gatunek ten w Europie był stwierdzony 12 razy. Kraje i lb. stwierdzeń: Francja (1), Belgia (1), Wielka Brytania (5), Holandia (1), Szwecja (1), Norwegia (1), Polska (1), Dania (1).

Trznadel złotobrewy (Emberiza chrysophrys). Dąbkowice, 05.10.2014 (fot. M. Polakowski).

Zasięg lęgowy trznadla złotobrewego obejmuje wschodnią część Syberii (na północ i północny wschód od Mongolii), natomiast zimowiska znajdują się w południowo wschodniej części Chin. Podobnie jak w przypadku słowika syberyjskiego, zupełnie mu do nas nie po drodze.

Mewa ochocka (Larus schistisagus) - 7-8 grudnia 2017r. 1 imm. (3 r. kal.) Jez. Kierskie w Poznaniu (woj. wielkopolskie), Błażej Nowak.
Na samo słowo "mewa" niejeden ptasiarz reaguje wzruszeniem ramion lub w ogóle nie reaguje. A to błąd, bo choć to bardzo trudna w identyfikacji grupa ptaków, to zdarzają się osobniki, które swoim wyglądem mogą zauważalnie odbiegać od lokalnych standardów. Powinno się więc na przykład zwracać uwagę na nietypowo ciemne młodociane mewy w stadach srebrzaków. Ciemny ptak w wieku 2cy może się okazać kandydatem na mewą popielatą, a ciemnopłaszczowe ptaki w starszych szatach mogą być czymś zupełnie egzotycznym, rodem z przeciwnej strony globu.

Mewa ochocka (Larus schistisagus). Poznań, 07.12.2017 (fot. B. Nowak).

Areał mewy ochockiej to głównie wybrzeża morza ochockiego i morza japońskiego, czyli wschodnie wybrzeża Azji. Może się wydawać niebywałym przebycie takiego dystansu przez ptaka, ale z drugiej strony nawet przez Polskę przelatują co roku rybitwy popielate lęgnące się w Arktyce, a zimujące w Antarktyce. W przypadku mewy ochockiej nie tyle jednak chodzi o dystans, co o nietypowo obrany kierunek wędrówki. Te mewy właściwie cały rok spędzają w tym samym miejscu, ewentualnie nieznacznie przemieszczając się na południe w okresie zimy. Do tej pory mewa ochocka w Europie została zaobserwowana 8 razy; po raz pierwszy na Litwie i Łotwie (ten sam osobnik, zimą 2008/2009), w Wielkiej Brytanii (2011), Islandii (2012), Finlandii (2012), Białorusi (2012) i dwa razy w Irlandii (2014, 2015). Ostatnie stwierdzenie pochodzi z Polski.

Mewa popielata (Larus smithsonianus) - 16-28 stycznia 2018r. 1 imm. (2 r. kal.) Puławy (woj. lubelskie), Łukasz Bednarz.
W historii awifauny Polski znajduje się już kilka amerykańskich mew (mewa delawarska, mewa karaibska), skąd więc pomysł żeby do "wielkiej piątki" włączyć najpopularniejszą dużą mewę występującą w Ameryce? Być może jest to nawet najpopularniejszy w Europie gatunek dużej mewy z Ameryki. Być może, ale tego nie wiemy, bo mewa popielata wygląda niemal identycznie jak nasza europejska mewa srebrzysta. Wiele osobników jest w związku z tym nieoznaczalnych nawet z bardzo dobrych zdjęć, gdyż cechy, które wykazują, są dobre dla obydwu gatunków. To sprawia mewę popielatą ptakiem bardzo rzadko stwierdzanym w Europie. Jedynie pojedyncze, bardzo dobrze udokumentowane przypadki udaje się oznaczyć z dostateczną pewnością, i tak było właśnie z mewą z Puław.
Znalazca wykonał kawał niełatwej i zapewne czasochłonnej roboty, wykonując masę zdjęć ptaka w każdej pozycji. Udało się udokumentować każdy istotny szczegół, od 'jizzu' głowy i dzioba, przez kolor dzioba, dokładny kolor pokryw tułowia, charakter prążkowania pokryw nad- i podogonowych, dokładny rysunek na sterówkach, aż do wszystkich szczegółów ubarwienia i wzoru na skrzydle. I co więcej okazało się, że wszystkie te cechy odpowiadają mewie popielatej. Gdyby któraś z nich nie zgadzała się z wyglądem mewy popielatej, mimo zgodności wszystkich pozostałych cech, z dużym prawdopodobieństwem ptak pozostałby nieoznaczony a tym samym niezaakceptowany przez Komisję Faunistyczną. Oznaczenie tego ptaka wymagało zapewne konsultacji ze specjalistami od mew z Europy oraz zza oceanu.

Mewa popielata (Larus smithsonianus). Puławy, 16.01.2018 (fot. Ł. Bednarz).

Ze względu na niejasny status wielu stwierdzeń trudno ustalić, ile mew popielatych zostało zaobserwowanych w Europie. Pewne obserwacje pochodzą z Islandii, Irlandii, Wielkiej Brytanii, Francji (w tych krajach po kilkanaście lub kilkadziesiąt obserwacji), oraz z Hiszpanii (5) i Portugalii (2). W sumie pewnie około 100 stwierdzeń. Wg danych dostępnych w internecie, brak mewy popielatej na listach takich krajów jak Holandia, Niemcy, Dania, Szwecja, Norwegia, Finlandia, gdzie amerykańskie gatunki są wykrywane zazwyczaj na długo przed krajami Europy centralnej.

Na liście ptaków polski znajduje się wiele innych bardzo rzadkich i niespodziewanych gatunków. Skąd akurat taki wybór? W "Wielkiej Piątce" nie uwzględniłem obserwacji nieudokumentowanych oraz takich, których mimo braku dowodów na pochodzenie z niewoli, obecność w Europie budzi pewne kontrowersje. Ze względu na ograniczoną liczbę miejsc, do "Wielkiej Piątki" nie załapały się co poniektóre częstsze rzadkości. Spośród nich wszystkich, na wyróżnienie zasługują: białorzytka saharyjska, biegus wielki, sieweczka długonoga, sieweczka mongolska, uhla garbonosa, rybaczek srokaty, kalandra czarna, junko.

Dziękuję autorom za udostępnienie zdjęć.

Źródła:
Fuchs P. 1944. Ein Bindenseeadler Haliaëtus leucoryphus (Pallas) in Oberschlesien. Ber. Ver. schles. Orn. 29: 1–4.
Stawarczyk T., Cofta T., Kajzer Z., Lontkowski J., Sikora A. 2017. Rzadkie ptaki Polski. Studio B&W Wojciech Janecki, Sosnowiec.

Rozmieszczenie gatunków. http://datazone.birdlife.org/home [07-03-2019]
Stwierdzenia rzadkich ptaków w Europie. http://tarsiger.com/news/index.php?sp=wp&lang=eng [07-03-2019]
Mewa popielata w Portugalii. http://www.avesdeportugal.info/larsmi.html [07-03-2019]

Mewa popielata we Francji. http://www.chn-france.com/chn_donnees.php [07-03-2019]

wtorek, 25 grudnia 2018

Jesień 2018

Z przyjemnością donoszę, że tegoroczna jesień nie odstawała od pozostałych pór roku 2018. Dzięki regularnym kontrolom i czujności obserwatorów (zwłaszcza jednego... tak jest, Panie Danielu 😉 ), wysoki poziom pozostał utrzymany przez całe trzy miesiące. Bez szczególnego rozwodzenia się przedstawiam wg systematyki najciekawsze obserwacje dokonane tej jesieni w tzw. "Dolinie Wisłoka" na linii Krosno-Sanok.

Blaszkodziobe
Nie jest nowiną że mizernie u nas ze zbiornikami wodnymi, choć na brak wody w studni raczej rzadko się narzeka. Tym bardziej cieszy ilość nowych gatunków grupy blaszkodziobych, które do tej pory nie były u nas obserwowane.
łabędź krzykliwy (Cygnus cygnus)
17 listopada 2018 - 2 ad. Wróblik Szlachecki, obs. W. Guzik, D. Stasiowski
bernikla rdzawoszyja (Branta ruficollis)
8 - 24 listopada 2018 - 1 os. Wróblik Szlachecki, obs. D. Stasiowski, W. Guzik, P. Kunowski
uhla (Melanitta fusca)
2 - 8 grudnia 2018 - 1 os. Sieniawa, obs. D. Stasiowski, W. Guzik

Perkozy
Obfita w gatunki jesień niestety nie przyniosła perkoza rogatego - na pierwsze stwierdzenie dla okolicy będziemy dalej czekać. Ale był inny, wcale nie gorszy.
perkoz rdzawoszyi (Podiceps grisegena)
12 listopada 2018 - 1 juv. Sieniawa, obs. D. Stasiowski

Mewy
Tym razem skromnie, tylko jeden ciekawszy gatunek.
mewa żółtonoga (Larus fuscus)
28 września 2018 - 1 juv. Wróblik Szlachecki, obs. D. Stasiowski

Nury
Regularne wizyty na zbiorniku w Sieniawie zaczęły przynosić również rezultaty w obserwacjach nurów.
nur rdzawoszyi (Gavia stellata)
24 listopada i 3 grudnia 2018 - do 2 os. Sieniawa, obs. D. Stasiowski, W. Guzik
nur czarnoszyi (Gavia arctica)
24 listopada - 8 grudnia 2018 - 1 juv., 1 ad. Sieniawa, obs. D. Stasiowski

Szponiaste
I tu jesień też nie przyniosła zaskoczenia, ale tym razem to źle bo cały rok drapolowo był przeciętny. Dopiero końcem października zaczęło robić się normalnie gdy w okolicy w przyzwoitej ilości pojawiły się myszołowy włochate i błotniaki zbożowe.
błotniak stepowy (Circus macrourus)
26 września i 2 października 2018 - 1 juv. i 1 m. ad. Wrocanka, obs. D. Stasiowski, W. Guzik

Sokoły
Tu podobnie jak z drapolami. Na szczęście tego sokoła nie dotyczy coś takiego jak "słaby rok".
drzemlik (Falco columbarius)
21 października 2018 - 1 os. Wróblik Szlachecki, obs. D. Stasiowski
27 października i 3 listopada 2018 - 1 os. Besko, obs. P. Kunowski, K. Paryś, W. Guzik
14 grudnia 2018 - 1 m. juv. Zarszyn, obs. W. Guzik

Ptaki wróblowe
Każda jesień ma jakiegoś swojego wróblaka; ubiegłego sezonu była to czeczotka, w tym roku prym wiodły droździki. Po kilku słabszych latach śnieguły pokazały się w normalnej ilości. "Normalnej" czyli nie 0-1 a około 5 obserwacji, w tym niewielkie grupki (do 19 os.). 
Od początku jesieni wiedziałem, że obecne w okolicy potężne stada trznadli muszą kryć jakieś tajemnice, jednak moje wielogodzinne ich przeglądanie w paskudnej pogodzie oprócz przeziębienia nie dało nic. Tymczasem Janusz Mendrala, dokarmiający ptaki w przydomowym ogródku w Iwoniczu, niespodziewanie ujawnił wielki sekret stada bez wychodzenia z domu.
śnieguła (Plectrophenax nivalis)
3 listopada - 3 grudnia 2018 - 1-3 os. Besko, obs. W. Guzik, D. Stasiowski
4 i 17 listopada 2018 - 4-6 os. Wróblik Szlachecki, obs. W. Guzik, D. Stasiowski
19 i 29 listopada 2018 - 19 os. Wrocanka, obs. W. Guzik, P. Guzik
trznadelek (Emberiza pusilla)
27 listopada 2018 - 1 os. Iwonicz, obs. J. Mendrala

Z mniej przyjemnych obserwacji, 13 października miałem na lotnisku w Łężanach świergotka szponiastego, widziany krótko w locie i dobrze słyszany z bliska. Nie nagrany i nie sfotografowany. Ale mam już plan i za rok mu nie odpuszczę!

Jeden z wielu świetnych gatunków zaobserwowanych w tym roku
na wyrobiskach we Wróbliku. Łabędź krzykliwy (Cygnus cygnus).
Daniel tej jesieni na zbiornikach był bezkonkurencyjny.
Bernikla rdzawoszyja (Branta ruficollis). Fot. D. Stasiowski
Jak przystało na sztormową pogodę, jest i morska kaczka.
Uhla (Melanitta fusca). Fot. D. Stasiowski
To nic że nie rogaty. Bo i tego i tego lubimy.
Perkoz rdzawoszyi (Podiceps grisegena). Fot. D. Stasiowski.
Z nurami jest tak samo. Rdzawoszyje zawsze znajdziemy...
Nur rdzawoszyi (Gavia stellata). Fot. D. Stasiowski
... a i czarnoszyjego chętnie poobserwujemy.
Nur czarnoszyi (Gavia arctica). Fot. D. Stasiowski.
Bardzo rzadka forma myszołowa zwyczajnego wykazująca cechy włochatego takie jak:
rysunek na głowie, ubarwienie brzucha i spodu skrzydeł, biały ogon z czarn...
dobra koniec żartów, myszołów włochaty oczywiście.
 Na wszystkie drapole można było w tym roku narzekać oprócz
błotniaka stepowego - w tym roku w okolicy aż 4 stwierdzenia.
Błotniak stepowy (Circus macrourus). Fot. D. Stasiowski
Drzemlik (Falco columbarius) w oczekiwaniu na nieroztropnego wróblaka.
Droździk (Turdus iliacus). Fot. D. Stasiowski
Śnieguła (Plectrophenax nivalis).
Po kilku latach przerwy, we Wrocance znowu pojawiło się stadko.
Śnieguła (Plectrophenax nivalis).
Jer (Fringilla montifringilla). Fot. D. Stasiowski
Trznadle, mazurki i jer. Fot. D. Stasiowski
Trznadle, mazurki i potrzeszcze.
Trznadelek...!!! I to w karmniku na Podkarpaciu, i pięknie udokumentowany.
Trznadelek (Emberiza pusilla). Fot. J. Mendrala

piątek, 21 grudnia 2018

Nocne archiwum (cz. 3)

Noc z 21 na 22 czerwca 2013r. w okolicach Krosna przebiegła tropikalnie. Nadciągająca z zachodu burza postanowiła tuż po zmierzchu gwałtownie wyhamować, przykrywając całą okolicę izolującą ciepło poduszką z chmur, ale cały czas złowrogo przypominała też o swojej obecności podmuchami wiatru, kroplami deszczu i nieodległymi wyładowaniami. 
Tego wieczoru świętowaliśmy małym grillem urodziny kolegi. Działka na której siedzieliśmy należała do kompleksu ogródków, umiejscowionego na jednej z górek przy południowej granicy Krosna. Z powodu niepewnej pogody w okolicy był względny spokój od działkowiczów, nikt oprócz nas nie palił grilla, nie pracował po nocy w ogródku próbując maksymalnie wykorzystać wolny dzień, i przede wszystkim nikt nie świecił światła. A to znaczyło że dla przylatujących do mojego ekranu motyli stanowiłem tej nocy monopol.
Takiej kumulacji nie mogłem przegapić, i mimo planów spożywania jedzenia i różnych napojów zdecydowałem się na odpalenie lampy, co oczywiście zrobiłem od razu po przybyciu na miejsce.

Ekran. Nie ważne jaki, ważne że działa.
Deilephila elpenor, Deilephila porcellus, Mimas tiliae.
Deilephila porcellus, Hylles gallii + różna drobnica.
Zawisaków przyleciało ponad 30 osobników z kilku gatunków, ale nie tylko one leciały ładnie tej nocy. Właściwie to najbardziej zainteresowały mnie dwie sówki, jedna bardzo rzadka i jedna której do tamtej pory nigdy nie widziałem...

Eucarta amethystina
Eucarta amethystina, czyli do lat dwutysięcznych ultra rzadki gatunek z około 5 obserwacjami w Polsce. W 2011 trafiłem pojedynczego osobnika w Beskidzie Niskim, i od wtedy zaczęły co roku przylatywać ludziom do światła w różnych miejscach na Podkarpaciu.

Euchalcia modestoides
Tą drugą widziałem pierwszy raz; jest spotykana w południowej i wschodniej Polsce.
Chyba nie za wiele wiadomo o tych motylach bo rzadko przylatują do światła. Ich gąsienice żerują na liściach niskich roślin: E. amethystina m.in. na dzikiej marchwi, a E. modestoides na miodunce. W okolicy Krosna na pewno mają odpowiednie siedliska, ale nawet gdyby nie miały to w tak dynamiczną pogodę jak tamtego wieczoru o niczym by to nie świadczyło, bo burza potrafi zagnać motyle z bardzo daleka (o czym jeszcze wspomnę przy innej okazji).